www. sport .olza.pl
Kontakt: tel. (033) 85-78-720 fax: (033) 85-78-721 e-mail: sport@olza.pl
Szukaj: w ok
strona główna
Olimpiada Samorządowa
badminton
baseball
gimnastyka sportowa
gry karciane
hokej na lodzie
hokej na trawie
inne
jeździectwo
kolarstwo
koszykówka
lekkoatletyka
modelarstwo
narciarstwo alpejskie
narciarstwo klasyczne
piłka nożna
piłka ręczna
pływanie
siatkówka
skiboby
snowboard
sporty motorowe
sporty walki
strzelectwo
szachy
tenis stołowy
tenis ziemny
łucznictwo
łyżwiarstwo figurowe
wszystkie

POLECAMY:







MĘCZARNIE Z OUTSIDEREM 29/01/2020


Hokeiści JKH GKS Jastrzębie po dwóch porażkach z rzędu dopisali do swojego konta trzy punkty, jednak styl wygranej z Naprzodem Janów pozostawiał wiele do życzenia. Mieliśmy prawo spodziewać się po naszym zespole znacznie więcej w starciu z outsiderem...
 
Wtorkowy pojedynek rozpoczął się zgoła sensacyjnie. W 12. minucie po ładnej kontrze goście objęli niespodziewane prowadzenie, gdy Marcin Wróbel wespół z Maksymem Kondraszowem zdołał pokonać Davida Marka. Rezultat ten utrzymał się aż do 39. minuty, co zapewne jest jednym z najlepszych osiągnięć Naprzodu w całym sezonie. Wielka była w tym zasługa świetnie broniącego Samuela Bernarda, który w sumie wychwycił niemal pół setki strzałów jastrzębian. Gospodarze zdołali wyrównać stan rywalizacji dopiero pod koniec drugiej odsłony, gdy po trwającym kilkanaście minut oblężeniu po uderzeniu Henricha Jaborníka tor lotu krążka zmienił Artem Iossafov.
 
Spotkanie zostało rozstrzygnięte w trzeciej odsłonie. Podopieczni Róberta Kalábera w ciągu nieco ponad trzech minut zdobyli trzy gole, wychodząc na prowadzenie 4:1 po golach Jesse Rohtli, Henricha Jaborníka i Łukasza Nalewajki, przy czym to ostatnie trafienie o mały włos nie zakończyło się tragicznie... Nalewajka otrzymał bowiem potężny cios krążkiem w twarz po uderzeniu Märisa Jassa. Guma po tym rykoszecie znalazła drogę do siatki, ale nasz były kapitan musiał opuścić taflę.
 
- Łukasz ma zaszyty nos i rany pod okiem. To było wielkie szczęście, że nie dostał krążkiem w oko. Mamy wielką nadzieję, że nie będzie z tego poważnej kontuzji - powiedział po meczu z Naprzodem Janów trener Róbert Kaláber.
Trudno powiedzieć, jak długo potrwa przerwa w grze, ale w najbliższych meczach Łukasz najprawdopodobniej nie zagra - poinformował dziś II trener Rafał Bernacki.

Nasz zespół chciał pójść za ciosem, ale zamiast podwyższenia wyniku oglądaliśmy popis Maksyma Kondraszowa, który po dwóch świetnych kontrach odzyskał sensacyjny kontakt dla gości. Wynik ustalił na dwanaście sekund przed syreną Maciej Urbanowicz, oddalając ryzyko doprowadzenia przez Naprzód do remisu.

Mecz z Janowem pokazał, że żadne spotkanie 'samo się nie wygra'. Miejmy nadzieję, że z wtorkowych wydarzeń zostaną wyciągnięte odpowiednie wnioski, ponieważ już w piątek JKH GKS zagra 'o sześć punktów' z Podhalem Nowy Targ.


Bramki:
0:1 (11:20) - Marcin Wróbel - Maksim Konraszow, Kacper Kapłon
1:1 (38.31) - Artem Iossafov - Henrich Jaborník, Jesse Rohtla
2:1 (43.30) - Jesse Rohtla - Maciej Urbanowicz, Henrich Jaborník 
3:1 (44.35) - Henrich Jaborník - Artem Iossafov, Maciej Urbanowicz (5/4)
4:1 (46.46) - Łukasz Nalewajka - Märis Jass, Henri Auvinen (5/4)
4:2 (48.22) - Maksim Kondraszow (5/4)
4:3 (55.27) - Maskim Kondraszow
5:3 (59.48) - Maciej Urbanowicz - Henrich Jaborník, Artem Iossafov


Skład JKH GKS Jastrzębie: David Marek - Henri Auvinen, Märis Jass, Maciej Urbanowicz, Kamil Wróbel, Kamil Wałęga - Henrich Jaborník, Arkadiusz Kostek, Mikko Virtanen, Jesse Rohtla, Artem Iossafov - Patryk Matusik (2), Grzegorz Radzieńczak, Radosław Nalewajka, Dominik Jarosz (2), Łukasz Nalewajka (2) oraz Jakub Gimiński, Patryk Pelaczyk

Patryk Matusik, Kamil Górny, Maciej Urbanowicz, Dominik Paś, Kamil Wałęga - Henrich Jaborník, Arkadiusz Kostek, Martin Kasperlík, Kamil Wróbel, Artem Iossafov - Jakub Gimiński, Jakub Michałowski, Radosław Nalewajka, Dominik Jarosz, Łukasz Nalewajka oraz Grzegorz Radzieńczak, Kordian Chorążyczewski, Patryk Pelaczyk (2)


Wypowiedzi pomeczowe:

Jacek Szopiński - trener Naprzodu Janów
 - Chciałbym pogratulować mojej drużynie. Zagraliśmy bardzo dobrze na tle tak mocnego przeciwnika. To był jeden z naszych lepszych meczów w tym sezonie. Zagraliśmy ofiarnie, z poświęceniem i dobrze taktycznie. Poza tym świetnie bronił nasz bramkarzNie będę ukrywał, że taki był nasz plan, aby bronić się i szukać szans w kontratakach. Udało się nam strzelić trzy gole, a zatem - jak na nasz zespół - dość dużo. Chcę jednocześnie podwójnie pogratulować moim chłopakom, ponieważ było nas dziś zaledwie trzynastu. Nasz skład przetrzebiły kontuzje i choroby. Jednak dzisiejszego spotkania nie musimy się wstydzić. Wiadomo było, że zdecydowanym faworytem jest drużyna z Jastrzębia. Gospodarze cały czas dominowali i mieli bardzo dużą przewagę w grze. Jednak nasz bramkarz nie pozwolił im jej uwidocznić na wyniku.

Róbert Kaláber - trener JKH GKS Jastrzębie
- Zacznę dziś od drużyny gości. Tak jak powiedział mój przedmówca, Naprzód zaprezentował się dziś z bardzo dobrej strony. Goście zagrali bardzo walecznie. Naprawdę świetnie bronił bramkarz Janowa. Oddaliśmy w dwóch pierwszych tercjach pięćdziesiąt dziewieć strzałów, a w końcu po ciężkich bojach zdobyliśmy zaledwie jedną bramkę. Teraz chciałbym coś powiedzieć o mojej drużynie. Cóż, to był taki mecz, jakie było i podejście do niego. My nie jesteśmy zespołem, który może sobie myśleć, że bez koncentracji, walki i odpowiedzialności można przystąpić do meczu. Po prostu - dzisiaj ci zawodnicy, którzy myśleli, że skoro już coś wygrali to są wielkimi hokeistami, powinni spojrzeć w lustro i przekonać się, iż jeszcze tak nie jest.


Źródło: www.jkh.pl




Autor: SRiWR 'OLZA'


  Design & Copyright © 2005 - 2020 OlzaNet
All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  
Aby ułatwić korzystanie z naszej strony internetowej, używamy plików cookies, które zapisywane są na Twoim komputerze. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat plików cookies znajdziesz w Polityce Cookies OK

Polityka prywatności