www. sport .olza.pl
Kontakt: tel. (033) 85-78-720 fax: (033) 85-78-721 e-mail: sport@olza.pl
Szukaj: w ok
strona główna
Olimpiada Samorządowa
badminton
baseball
gimnastyka sportowa
gry karciane
hokej na lodzie
hokej na trawie
inne
jeździectwo
kolarstwo
koszykówka
lekkoatletyka
modelarstwo
narciarstwo alpejskie
narciarstwo klasyczne
piłka nożna
piłka ręczna
pływanie
siatkówka
skiboby
snowboard
sporty motorowe
sporty walki
strzelectwo
szachy
tenis stołowy
tenis ziemny
łucznictwo
łyżwiarstwo figurowe
wszystkie

POLECAMY:







TRZY PUNKTY W PAWŁOWICACH 28/05/2017


W rozegranym wczoraj meczu XXIX kolejki rozgrywek grupy trzeciej piłkarskiej III ligi GKS 1962 Jastrzębie pokonał na wyjeździe Pniówka Pawłowice 2:0 

Od początku spotkania nasz zespół narzucił Pniówkowi swój styl gry i kontrolował wydarzenia na boisku, co już w drugiej minucie mogło zakończyć się bramką. Po dośrodkowaniu Farida Aliego głową z kilku metrów uderzał Daniel Szczepan, jednak Bartosz Szelong końcami palców zdołał wybić piłkę na rzut rożny. W osiemnastej minucie gospodarze stworzyli pierwsze i właściwie jedyne zagrożenie pod bramką Jakuba Świerczka w tej części gry, lecz ofiarną interwencją popisał się Kacper Kawula, blokując groźny strzał napastnika Pniówka. W odpowiedzi dwie dobre akcje naszego zespołu strzałami kończył Szczepan, ale ponownie górą okazał się Szelong, a po kolejnych kilkudziesięciu sekundach gospodarzy po strzale Wojciecha Caniboła uratowała poprzeczka. W dwudziestej piątej minucie w końcu udało się otworzyć wynik spotkania. W polu karnym na czystej pozycji faulowany był Farid Ali, za co Sławomir Szary obejrzał czerwoną kartkę, a do piłki podszedł Caniboł i pewnym strzałem w środek nie dał szans Szelongowi. W trzydziestej minucie golkiper Pniówka ponownie uratował swój zespół przed stratą gola, wybijając na róg centrostrzał Farida z rzutu wolnego, który zmierzał tuż pod poprzeczkę a sto 120 sekund później musiał ratować się interwencją poza polem karnym, wybijając piłkę rękami, za co obejrzał żółtą kartkę. Ponadto sędzia podytkował wolny z siedemnastu metrów. Do piłki podszedł Kamil Szymura i uderzył płasko przy słupku, czym nie zdołał zaskoczyć Szelonga, który wybił piłkę za linię końcową. 

W pierwszych minutach drugiej połowy inicjatywę przejęli pawłowiczanie, jednak niewiele z ich ataków wynikało, ponieważ nie mieli żadnego sposobu na sforsowanie dobrze dysponowanej defensywy gości. W sześćdziesiątej czwartej minucie było już jednak 2:0 dla GKS-u. Piłkę po strzale z dystansu „wypluł” przed siebie Szelong, a najszybciej przy niej znalazł się Ali, który przytomnie zagrał do Szczepana, a ten pewnym uderzeniem wpakował piłkę do bramki. Po zdobyciu drugiej bramki nasi zawodnicy spokojnie kontrolowali przebieg gry, a Pniówek starał się wychodzić z nielicznymi kontrami, które bez problemów zatrzymywali nasi obrońcy. W siedemdziesiątej piątej minucie bliski podwyższenia prowadzenia strzałem zza pola karnego był Szczepan, lecz tym razem Szelonga uratował słupek. W końcówce gospodarze starali się zdobyć przynajmniej honorowego gola. Nie zmusili jednak Świerczka do żadnej interwencji i ostatecznie po bardzo dobrym spotkaniu piłkarze GKS-u pokonali Pniówka 2:0 i utrzymali dwupunktową przewagę nad Ruchem Zdzieszowice.


Bramki Wojciech Caniboł (25-karny), Daniel Szczepan (64)


Sklad GKS 1962 Jastrzębie: Jakub Świerczek – Dominik Kulawiak, Kacper Kawula, Kamil Szymura, Dawid Weis, Farid Ali (90. Piotr Trąd), Damian Tront, Dominik Szczęch, Wojciech Caniboł (83. Damian Zajączkowski), Kamil Jadach (76. Marcin Ruda), Daniel Szczepan (87. Maciej Gaszka)

Skład GKS Pniówek 74 Pawłowice: Bartosz Szelong - Rafał Adamek, Arkadiusz Lalko (68. Karol Goik), Szymon Ciuberek, Sławomir Szary, Jakub Benek (55. Dawid Morcinek), Michał Szczyrba (66. Adam Krakowski), Bartosz Semeniuk, Kamil Kostecki, Adam Żak (66. Mateusz Majsner), Marcin Mazurek


Opinie pomeczowe:

Jarosław Skrobacz (GKS 1962 Jastrzębie): Wiedzieliśmy jak ciężki teren jest w Pawłowicach i jak trudno jest tutaj o zwycięstwo. Może nie świadczą o tym ostatnie wyniki gospodarzy, ale dzisiaj to spotkanie miało zupełnie inny ciężar gatunkowy. I w duchu liczyłem na to, że szybko strzelimy bramkę i ten mecz będzie dla nas łatwiejszy. Nie wykorzystaliśmy na początku dwóch świetnych sytuacji i gdy wydawało się, że gra zaczyna być bardziej wyrównana, to zdobyliśmy gola. Potem staraliśmy się grać spokojnie, z wyrachowaniem i czekaliśmy na kolejne sytuacje, bo wiedzieliśmy, że 1:0 może być wynikiem niepewnym. Wyszliśmy na drugą połowę  z założeniem, że musimy zdobyć drugiego gola i udało się to. Myślę, że wygraliśmy zasłużenie. Byliśmy zespołem, który był bardziej zdeterminowany i bardziej chciał tego zwycięstwa.

Jan Woś (Pniówek Pawłowice): Gratuluję trenerowi Skrobaczowi pierwszego miejsca w tabeli i dzisiejszego meczu. W pewnych momentach tego spotkania my, jako drużyna, która nie gra o jakieś cele, bo ani awans ani spadek nam nie grożą, widzieliśmy presję, która jest na GKS-ie i to, że w jakiś sposób się nas obawiają. Ale potwierdzam, że GKS był zespołem lepszym, mieli więcej okazji, przy tylko jednej z naszej strony. Sytuacja z czerwoną kartką całkowicie ustawiła to spotkanie. Drużyna z Jastrzębia mimo gry jedenastu na dziesięciu grała w taki sposób, żeby nie nadziać się na kontry, było w tym dużo mądrości. Ten zespół przy trenerze Skrobaczu mocno dojrzał, czego jeszcze raz gratuluję.

Źródło: www.gksjastrzebie.com  




Autor: SRiWR 'OLZA'


  Design & Copyright © 2005 - 2022 OlzaNet
All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  
Aby ułatwić korzystanie z naszej strony internetowej, używamy plików cookies, które zapisywane są na Twoim komputerze. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat plików cookies znajdziesz w Polityce Cookies OK

Polityka prywatności